niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 3

        CZYTASZ=KOMENTUJESZ 

   TOBIE TO ZAJMIE CHWILKĘ,  A DLA MNIE TO WIĘKSZA MOTYWACJA DO PISANIA. 


 W pewnej chwili spostrzegłam, że w tym samym klubie co ja i Harry jest mój były chłopak, Jack, należy on do jakiegoś gangu. Kiedy się dowiedziałam, że ja tak naprawdę byłam jego zabaweczką, zerwałam z nim i uciekłam ze Sydney. Ciekawe jak on mnie tu znalazł?!? Mniejsza z tym... Jack stał przy barze, ja i Harry tańczyliśmy. Po chwili mężczyzna spojrzał w naszym kierunku. Po paru sekundach Jack szedł w naszą stronę. 
 
# Oczami Jack'a # 
Szukałem ją po całym mieście,wkurzałem się. Jak ona mogła mnie rzucić !!! 
Kiedy spostrzegłem Summer na parkiecie z jakimś kolesiem, wkurzyłem się i to bardzo. 
Podszedłem do nich bliżej. 
- Cześć Summer.- dziewczyna odwróciła się w moją stronę, widziałem w jej oczach strach, bardzo dobrze, że się mnie boi. 
-Cz-cześć Jack. 
- Dlaczego uciekłaś z Sydney ja się pytam!!! 
- Ale ja nie musiałam się ciebie pytać czy mogę gdzieś wyjechać, nie jesteś moją matką, rozumiesz? A poza tym to było rok temu, miałam 18 lat, a teraz mam 19, no i co ty na to powiesz? - ale ona jest pyskata, po jej słowach zrobiłem się wściekły i czerwony ze złości. 
- A ten koleś to kto dla ciebie jest!?! 
- A gówno cię to obchodzi!!! 
Chwyciłem ją z całej siły za nadgarstek. 
- Co ty do mnie powiedziałaś dziwko!?! 
- A to co słyszałeś. 
- Zaraz ci pokarzę jak się masz do mnie odzywać. 
Złapałem ją za włosy i pociągnąłem w stronę wyjścia,  

 # Oczami Harry'ego #  
Ten cały Jack chwycił Summer za włosy i zaczął ją ciągnąć w stronę wyjścia. Próbowałem ją wyrwać z rąk tego łotra, ale na marne, bo dostałem od niego z pięści w nos. Upadłem na ziemię.Po chwili wstałem z podłogi i pobiegłem w stronę wyjścia. Wyszedłem z klubu. Widziałem Jack'a i Summer. Mężczyzna uderzył ją w twarz, nie mogłem patrzeć jak on ją bije. Rzuciłem się na niego. Najpierw walnąłem go w krocze z całej siły, upadł na ziemię . Potem kopnąłem go w brzuch kilka razy, a na sam koniec zadałem cios w twarz na co mężczyzna krzyknął z bólu.Chwyciłem go za t-shirt i podniosłem do góry mówiąc mu: 
- Jeśli kiedykolwiek tkniesz Summer albo uderzysz, będziesz miał ze mną do czynienia, rozumiesz? 
Koleś pokiwał twierdząco głową. Rzuciłem go na ziemię i podszedłem bliżej do dziewczyny. 
- Nic ci nie jest Summer?- zapytałem z troską. 
-Jest ok, dziękuje. 
- Za co? 
- Za to,że obroniłeś mnie przed nim.- dziewczyna wskazała palcem w stronę mężczyzny, który leżał cały obolały na ziemi. 
-Nie ma sprawy.- po tych słowach brunetka się do mnie przytuliła. 
- Jeszcze raz dziękuję. 
-Ok. Chodź odprowadzę cię do domu, bo autem nie możemy jechać. 
-Bo po pijaku nie można jechać.- dokończyła za mnie zdanie. 
-No to chodźmy. 
 
# Oczami Summer # 
Harry, on mnie uratował już drugi raz. Chyba nigdy w życiu nie widziałam tak walecznego chłopaka jak on i na dodatek ma tyle samo lat ile ja... Ahhh... Idąc drogą prowadzącą na moją ulicę zamieszkania dużo rozmawialiśmy, lepiej się poznawaliśmy. Dowiedziałam się, że należy do tego sławnego zespołu One Direction, wiedziałam, że skądś go znam. Kiedy się o tym dowiedziałam, byłam naprawdę zaskoczona. Lokers opowiedział mi też o członkach tego zespołu.Szybko nam minął czas. Staliśmy pod moim domem 
 
Była już godzina 21. 
- Dziękuje za dzisiejszy wieczór.- powiedziałam. 
- Nie ma za co.  
- Ja już chyba sobie pójdę, dobranoc 
-Dobranoc księżniczko.- po jego słowach lekko się zarumieniłam. Chłopak spojrzał prosto w moje niebieskie tęczówki. Zbliżał swoją twarz do mojej i musnął lekko moje usta. Oddałam mu pocałunek. Po paru minutach oderwaliśmy się od siebie. Otworzyłam drzwi z mojego domu. chłopak stał w tym samym miejscu, pomachał mi i odszedł. Posłałam mu uśmiech i weszłam do mieszkania. Weszłam do sypialni, zabrałam ze sobą piżamę i poszłam do łazienki wykąpać się i umyć zęby. Po tych czynnościach położyłam się do łóżka  rozmyślając o dzisiejszym dniu. Po paru minutach zasnęłam. 


Cześć, oto 3 część mojego opowiadania. W 4 części pojawi się nowa postać, nie ujawnię kto to będzie. Jeśli jesteś ciekawa co będzie dalej to w komentarzu zostaw po sobie ślad, przynajmniej buźkę. Macie tu zdjęcie Summer i Harry'ego. 



Brak komentarzy: